Sunday, January 30, 2011

Przygotowania

Każdy wyjazd egzotyczny należy rozpatrzeć między innymi w kontekście panujących w danym regionie chorób oraz z nimi związanych szczepionek. Za radą lekarza medycyny podróży obecnie kończę szczepienia na następujące choroby: polio, błonnica z tężcem, żółtaczka A + B, wścieklizna oraz dur brzuszny. Mam nadzieję, że będę posiadał wystarczającą dużą odporność na te choroby.
Kolejną sprawą jest wiza. Tajlandia wydaje wizy turystyczne na lotniskach na okres 15 dni. Jednak wyrabiając wizę w Warszawie, można dostać wizę obejmującą 60-cio dniowy okres pobytu. Obecnie, do 31 marca 2011 r., można otrzymać taką wizę BEZ OPŁAT, dzięki temu wybierając opcje 4 wjazdów do Tajlandii oszczędzamy około 400 zł! Co ciekawe taką informację otrzymałem dopiero w ambasadzie, na stronie internetowej cisza - chyba, że moje zmęczone czasem oczy już nie dojrzały takiej informacji.

Poniżej znajduje się wzór (żródło: www.tajlandia.pl) jak należy wypełnić formularz wizowy. 
Do podania o wizę potrzebne jest również jedno aktualne zdjęcie paszportowe. 



Monday, January 24, 2011

Decyzja

Każda podróż, niezależnie na jak długo i jak daleko, rozpoczyna się od podjęcia decyzji o wyjeździe. U mnie było podobnie. Nie zdecydowałbym się jednak bez ogromnej pomocy ze strony Asi i Pawła. Szczególnie Asia pomogła mi zdefiniować moje wewnętrzne potrzeby – ta dotycząca wyjazdu okazała się najsilniejsza.

Zdecydowałem się na wyjazd do Australii po drodze poświęcając trochę czasu na Azję Południowo-Wschodnią i Indonezję. To „trochę czasu” póki co jest niesprecyzowane gdyż trudno przewidzieć gdzie i na jak długo nogi mnie poniosą. Się zobaczy. Wyklaruję się w praniu.

Samo podjęcie decyzji o wyjeździe spowodowało, że nagle poczułem wielką ulgę. Tak jak bym podświadomie dawno myślał o wyjeździe i tylko „sprawy dnia powszedniego” trzymały mnie mocno za gardło nie pozwalając zrobić kroku do przodu. A przecież w życiu chodzi o to, żeby iść naprzód.

Dzięki pomocy Jurka, do którego dostałem namiar od Gosi i Michała, kupiłem roczny bilet do Bangkoku (Tajlandia). Wylatuję za dwa tygodnie od momentu pisania tych słów. 6 lutego. Podobno to dobra data. Ufam, że taką właśnie będzie.